Piękne miejsca turystyczne ulegają zniszczeniu

2008-05-15 00:00:00

Piramida w Rapie wymaga konserwacji, gołdapskie "Eldorado" popada w ruinę, a wjazd do Zajazdu pod Piękną Górą uniemożliwia zamknięty szlaban na drodze.

Wiceprzewodniczący Rady Powiatu Paweł Werchowicz wystąpił z pismem do Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Olsztynie o dokonanie konserwacji niszczejącej Piramidy w Rapie. Ta zaś przekazała sprawę swojej delegaturze w Ełku, która stwierdziła, że to właściciel gruntu powinien dokonać konserwacji zabytku.
— To właściciel powinien zająć się konserwacją piramidy — mówi Jarosław Baciński, dyrektor ełckiej delegatury WUOZ. — Odbyło się spotkanie w tej sprawie, jednak nikt z przedstawicieli Lasów Państwowych się nie pojawił. W takiej sytuacji, muszę wszcząć postępowanie administracyjne, by dać szansę wypowiedzenia się stronie.
Gmina Banie Mazurskie zwróciła się do właściciela gruntu – Nadleśnictwa w Czerwonym Dworze, by przekazał im zabytek w posiadanie. Jednakże nie doszło do porozumienia stron.
— Chciałem przekazać gminie w drodze użyczenia grunty Piramidy w Rapie — mówi Tomasz Liwak, szef Nadleśnictwa w Czerwonym Dworze. — Sądzę, że taka instytucja pozyskała by fundusze pomostowe na konserwację zabytku. Lasy Państwowe nie mają takiej możliwości. Nie wiem, dlaczego gmina zrezygnowała z własnej propozycji. Zwróciłem się do Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków o zrobienie nam kosztorysu inwestycji i sposobu jej wykonania. Do tej pory nie otrzymałem odpowiedzi. A przecież my nie znamy się na konserwacji zabytków. Mieliśmy się spotkać, ale nie poinformowano mnie o zmianie daty spotkania.
Piramida była wiele razy remontowana, zabezpieczono wejście do grobowca, wstawiono w okna kraty, zadbano o dojście do zabytku. Wszystko zostało zdewastowane.
— Po to istnieje taka instytucja jak Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków — pyta Stefan Piech, przewodniczący Rady Powiatu. — Powinni coś w tym kierunku robić, a nie zwalał prace komuś innemu. Jest to obieg dokumentów po to, by było wiadomo, że sprawie nadano bieg, ale nic się z tym nie robi. Moim zdaniem, Lasy Państwowe mają pieniądze, ale jest to kwestia wolnej woli i uruchomienia pewnych procedur, by coś w tym kierunku zrobić.
Okazuje się, że właścicielem "Eldorado", ośrodka wypoczynkowego w Gołdapi są również Lasy Państwowe. Wydzierżawiły one ten grunt dla firmy, która teraz nie może sprzedać zabudowań. Nikt nie chce kupić czegoś, co nie będzie należało bezpośrednio do nowego nabywcy. Kolejną złą wizytówką powiatu jest brak dojazdu do parkingu pod Piękną Górą. Wjazd do Zajazdu jest zamknięty przez szlaban.
— Trwają prace nad aktualizacją wyceny akcji Pięknej Góry — mówi Marek Miros, burmistrz Gołdapi. — W tym roku chcemy razem ze Skarbem Państwa wystawić je do przetargu. Gmina pięć lat starała się o prywatyzację tej spółki. Trzeba mieć nadzieję, że Piękna Góra zdobędzie nowego nabywcę. Kwestia wjazdu na parking została już pozytywnie rozwiązana, tak więc każdy może z niego korzystać.
Julita Sztabińska

fot. 2/1
Domki wczasowe ośrodka wypoczynkowego "Eldorado" popadają w ruinę
fot. Anna Dzienisiewicz


Uwaga! To jest archiwalny artykuł. Może zawierać niaktualne informacje.
Tagi: zabytki