Piątek, 15 listopada 2019. Imieniny Amielii, Idalii, Leopolda

Chrząszcz utrudnia remont trasy z Gołdapi do Kowali Oleckich

2013-04-10 09:44:46 (ost. akt: 2013-04-10 09:52:46)

Autor zdjęcia: http://pl.wikipedia.org



Kikuty drzew owinięte niebieską folią - taki widok mają od kilku tygodni kierowcy, podróżujący trasą Gołdap-Kowale Oleckie (przygotowywaną do generalnej przebudowy). I nie jest to fuszerka Głównej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. To jest "ekologia".





W części przeznaczonych do wycinki drzew zaległo się bowiem żyjątko o nazwie "pachnica dębowa". Jak można przeczytać w encyklopedii, jest to "gatunek owadów, zaliczanych do rodziny żukowatych, z podrzędu chrząszczy wielożernych".

Problem polega na tym, że jest to gatunek będący pod ścisłą ochroną. I szczególnie upodobał sobie na żerowiska dziuple starych drzew. A tych, jak wszyscy wiemy, nie brakuje przy naszych mazurskich drogach.

Ekolodzy biją więc na alarm i domagają się, by GDDKiA, zanim przystąpi do wycinki drzew, najpierw sporządziła ich inwentaryzację, polegającą na sprawdzeniu, czy pachnicy w drzewach nie ma.... Bo, ich zdaniem, naganne precedensy już się w naszym regionie zdarzały.

Jak zapewnia burmistrz Gołdapi Marek Miros, kikuty zostaną usunięte w późniejszym terminie, a termin zakończenia inwestycji pod nazwą przebudowa drogi krajowej K65 na odcinku Gołdap-Kowale Oleckie nie jest zagrożony: pierwsze prace mają się zacząć w połowie tego roku, a ich zakończenie zaplanowano na drugą połowę roku 2014.

Konflikt między "ekologią" a poprawą bezpieczeństwa na drogach nie dotyczy tylko Gołdapi. Podobne sygnały docierają z Bań Mazurskich. Podczas ostatniej sesji samorządu, radny Franciszek Ozimek przestrzegał przed bardzo niebezpiecznym łukiem drogi Banie-Węgorzewo (która również jest obecnie przygotowywana do remontu - przyp. red.), przy skręcie do miejscowości Mieczniki.

Rośnie tam pochyłe drzewo, z konarem wystającym nad drogą, na wysokości kilku metrów.


— Kierowcy jadących w kierunku do Gołdapi tirów, chcąc uniknąć rozerwania plandeki przez gałęzie, ścinają zakręt, skręcając w lewo. W końcu dojdzie tam do tragedii. A już zupełna masakra jest wtedy, gdy na tym zakręcie mijają się dwa tiry. To jest chore, tolerowanie takiej sytuacji! Życie ludzi jest ważniejsze, niż "ekologia" — mówił radny.


W tym przypadku skończyło się na razie na "przyjęciu do wiadomości" tej informacji. A konar (sprawdziliśmy!) jak wisiał nad drogą, tak i wisi.

Zbigniew Świtkiewicz
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (43) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Tom #1052294 | 145.237.*.* 12 kwi 2013 07:29

    Tzw. "Ekolodzy" to nic innego jak armoziady próbujące wyrwać kasę od inwestorów. Banda cwaniaczków i złodziei. Zobaczcie co zrobili z obwodnicą Augustowa opłaceni przez ruskich. Strzelałbym do nich jak do kaczek.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Anty ekolog #1050974 | 83.24.*.* 11 kwi 2013 02:22

    Nie wierzcie ekologom! Jeden z nich - taki zawzięty i przywiązujący się łancuchami do drzew jest współwłaścicielem hotelu mieszczącego się w rezerwace przyrody i nie przeszkadza mu że wycinane są tam drzewa na rzeźby i prowadzona jest komercyjna gospodarka niosąca za sobą zniszczenia w naturze.

    Ocena komentarza: warty uwagi (6) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. wet #1050910 | 176.109.*.* 10 kwi 2013 21:01

      ciekawe co na to niewysiedleni-wysiudani mieszkańcy z pobliża Raczek; żuczek większą wartością...!

      Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    2. glob #1050902 | 95.160.*.* 10 kwi 2013 20:58

      Jacy to ekolodzy to banda rozwydrzonych cymbałów gdzie jak dostaną kasę to wszystko idzie w zapomnienie najgorsze to jest to że nikt z tym dziadostwem nie potrafi zrobić porządku

      Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

      1. zielony1 #1050602 | 83.163.*.* 10 kwi 2013 17:50

        ja sie pytam, gdzie byli zieloni i inni zasrani ekolodzy gdy PGR-y potrafily przypierdolic oprysk przeciw roznym szkodnikom i nikogo nie interesowalo jak sie taka pachnica, stonka czy inne kurestwo nazywalo?! Bylo wytrute i koniec! I nadal z uporem maniaka powtarzam - WYCIAC NATYCHMIAST WSZYSTKIE PRZYDROZNE DRZEWA RAZEM Z EKOLOGAMI - sprawcow wielu nieszczesc!!!

        Ocena komentarza: warty uwagi (6) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)

        Pokaż wszystkie komentarze (43)

        Zagraj w GRY.wm.pl

        • Goodgame Empire
        • Goodgame Big Farm
        • Goodgame Poker
        • Shadow Kings - The Dark Ages